Katastrofa w Fukushimie

W marcu 2011 roku na wybrzeżu Japonii nastąpiło trzęsienie Ziemi, którego hipocentrum znajdowało się na dnie Oceanu Spokojnego. Ruchy płyt tektonicznych spowodowały powstanie tsunami. W tym czasie w elektrowni atomowej w Fukushimie pracowały trzy z sześciu reaktorów. Po wystąpieniu trzęsienia zdecydowano się na wyłączenie wszystkich reaktorów.

Kiedy przerwano produkcję energii elektrycznej, systemy chłodzenia powinny być zasilone z sieci zewnętrznych, co zostało uniemożliwione wskutek trzęsienia ziemi, które spowodowało uszkodzenia i braki w dostawie energii. Elektrownia posiadała własne silne agregaty prądotwórcze, które pełniły funkcję awaryjną, lecz wyłączyły się one samoczynnie o godzinie 15:21, pozbawiając zasilania systemy chłodzenia reaktorów.

Z powodu zalania budynków elektrowni nie można było podłączyć specjalnych baterii, które miały podtrzymać chłodzenie reaktorów. Po południu 12 marca stwierdzono, że ta operacja się nie powiodła. W takim wypadku pracownicy powinni byli móc użyć pary wodnej z reaktora do uruchomienia dodatkowej awaryjnej pompy chłodzenia. Jednak szybko okazało się, że i ten pomysł się nie powiódł. W systemie chłodzenia była nieszczelność powodująca wycieki, które nie zostały zauważone z powodu braków urządzeń pomiarowych, które nie mogły być użyte z powodu braku prądu.

Stopieniu uległy reaktory 1, 2, 3. Katastrofa z Fukushimy została sklasyfikowana jako awaria stopnia 7, czyli najwyższego w skali INES (tak samo sklasyfikowano katastrofę z Czarnobyla). Sami właściciele firmy energetycznej zarządzających elektrownią TEPCO stwierdzili, że do atmosfery przedostała się podobna lub nawet większa ilość substancji promieniotwórczych, co w europejskiej katastrofie. Co więcej, do środowiska morskiego przedostała się woda promieniotwórcza, która służyła do chłodzenia reaktorów.

Władze TEPCO przez 2 miesiące ukrywały fakt stopienia się rdzeni, o czym wiedzieli już kilka dni po trzęsieniu ziemi z 11 marca 2011 roku.

Zabezpieczenia przed tsunami

Jako że Japonia jest szczególnie narażona na występowanie fal tsunami, postanowiono zastosować szczególne zabezpieczenia elektrowni przed niszczycielską siłą wody. Od strony oceanu wybudowano specjalny mur oporowy, który miał zapobiec dostaniu się około 6-metrowej fali do środka, ponieważ nie spodziewano się większej w tym rejonie. Jednak w 2011 roku fala wynosiła 14 metrów i bez problemu przelała się nad murem, zalewając generatory i zbiorniki na paliwo przeznaczone do ich działania.

Następstwa katastrofy

Bezpośrednimi ofiarami incydentu w Fukushimie są 2 osoby. Dodatkowo szacuje się, że narażonych na silne promieniowanie było do 12 osób z obsługi elektrowni. Szacunkowo podaje się, że około 1300 osób w Japonii zachorowało na śmiertelną lub nieuleczalną formę nowotworu i dodatkowe 2500 osób na całym świecie. Koszty całej tragedii rosną nieustannie. Rząd Japonii w 2016 roku wydał oświadczenie mówiące o tym, że na usuwanie skutków katastrofy przeznaczono już około 190 mld dolarów.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*