Katastrofa w Czarnobylu

25 kwietnia 1986 roku miało miejsce wydarzenie, którego skutki są odczuwane już przeszło 30 lat i będą trwać przez kolejne dziesięciolecia. Ten rok był momentem zwrotnym w prężnie rozwijającej się technologii pozyskiwania energii elektrycznej za pomocą rozszczepianych atomów. Na całym świecie rozpoczęły się strajki mające na celu zminimalizowanie wykorzystania tego typu placówek do produkcji energii elektrycznej. Po wydarzeniach z Czarnobyla w Polsce przerwano budowę elektrowni jądrowej w Żarnowcu.

Przebieg zdarzenia

24 kwietnia, władze z Kijowa wydały nakaz przeprowadzenia testu mającego na celu wykazanie, ile mogą pracować turbiny zasilające sterowanie awaryjne reaktora w przypadku awarii. Dzienna zmiana z dnia 25 kwietnia została poinformowana o odbywającym się teście, lecz dyspozycja o wyłączeniu reaktora przyszła dopiero o godzinie 23:04, kiedy elektrownia była obsługiwana przez nocną zmianę, która nie była do tego przygotowana. W skutek wielu złych decyzji doprowadzono do skrajnie niestabilnego stanu reaktora. Dodatkowo zdecydowano się na wyłączenie systemu bezpieczeństwa, który powinien wygasić reaktor.

Po godzinie 1 w nocy nastąpił pierwszy wybuch, który został zbagatelizowany przez pracowników. Początkowo nie wierzono, że mógł nastąpić wybuch reaktora. Niedługo potem doszło do kolejnego wybuchu, który zniszczył ważącą około 1200 ton pokrywę chroniącą reaktor i cały budynek bloku czwartego. W następstwie tego zapaliło się kilka ton grafitowych bloków. To one odpowiadają za większość uwolnionych do atmosfery pierwiastków promieniotwórczych.

Następstwa awarii

Niektóre części budowli zostały napromieniowane w stopniu kilkaset razy większym od dawki śmiertelnej, co spowodowało zgon wielu strażaków i innych osób starających się zatrzymać pożar elektrowni. Przez bardzo długi czas nie zdawano sobie sprawy z wysokości napromieniowania wszystkiego wokół elektrowni, ponieważ wszystkie dozymetry wskazywały maksymalną wartość, a rzeczywista wartość promieniowania była wielokrotnie wyższa.

Żadna osoba walcząca z następstwami awarii nie została poinformowana o warunkach panujących w pobliżu reaktora. Posyłano ich na pewną śmierć.

W późniejszym czasie zdecydowano się na gaszenie grafitu z wysokości. Użyto do tego kilka tysięcy ton piasku, gliny, ołowiu i innych związków, które stapiały się pod wpływem temperatury, tworząc zbitą i zwartą całość. Materiały rzucano z helikopterów prowizorycznie zabezpieczonych przed promieniowaniem.

Aby zapobiec przedostaniu się promieniotwórczych związków do gleby i wód gruntownych postanowiono sprowadzić grupę ponad 400 górników, którzy mieli wykopać 150-metrowy tunel, po czym wylano betonową wylewkę izolującą reaktor od gruntu. Prace wykonano w 36 dni w zmianach podzielonych tak, aby górnicy nie przyjęli zbyt dużej dawki promieniowania. W ciągu kilku kolejnych lat co trzeci z nich zmarł. 10 dni po wylaniu izolującej warstwy betonu, szczątki reaktora runęły na nią i znajdują się tam do dzisiaj.

Władze podawały nieprawdziwe dane dotyczące ofiar katastrofy i do dzisiaj trudno jest oszacować ich liczbę. Raporty podają, że wśród pracowników elektrowni zmarło 28 osób, a kolejne 19 w następnych latach. Szacuje się, że około 600 tysięcy osób zostało narażonych na zbyt dużą dawkę promieniowania. Liczba nowotworów, których wystąpienie przypisuje się katastrofie czarnobylskiej, wynosi około 4 tysiące i są to głównie nowotwory tarczycy.

Awarii z Czarnobyla przypisuje się też rozpad ZSRR, a także bardzo dużo innych następstw gospodarczych w krajach sąsiadujących. Na Ukrainie do dzisiaj około 5% budżetu jest przeznaczone na wydatki związane z katastrofą. W 1991 roku wydawano na ten cel około 22% budżetu

całego państwa.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*